Blog
Blogpublika.com
Cezary Krysztopa
Cezary Krysztopa mail:cezarykrysztopa@op.pl
156 obserwujących 1887 notek 2682234 odsłony
Cezary Krysztopa, 9 listopada 2014 r.

Pogotowie Wyborcze.Ogromna liczba koment. w sieci jest opłacona

 Śledząc internetowe fora, natrafiłem na link do ogłoszenia na Gumtree o tytule „Kampania wyborcza – udział w dyskusjach na forach” i mn.iej więcej takiej treści: „Jeśli jesteś politycznym blogerem zlecimy ci pisanie komentarzy na różnych forach internetowych. Wymagane merytoryczne komentarze i wysoka kultura osobista”. Treść ogłoszenia podaję z pamięci, ponieważ zniknęło zanim zrobiłem screena. Wybaczcie mi ten brak rewolucyjnej czujności. Natomiast, a jakże natychmiast na ogłoszenie odpowiedziałem:

„Witam. Chętnie podjąłbym się takiego zajęcia. Jestem politycznym blogerem od kilku lat. Jakiego rodzaju komentarze są potrzebne?”

Na co otrzymałem odpowiedź:

„Szanowny Panie, ma Pan działającego bloga? Jeśli tak, proszę o podesłanie adresu. Pozdrawiam. Marek M.”

Powyższy mail przyszedł z adresu internetowego wybory@infinity.org.pl. Niestety wpadł mi do „spamu” i odpowiedziałem dopiero po paru dniach, ze wolałbym zachować anonimowość i czy jest taka możliwość. Odpowiedzi się nie doczekałem, więc spróbowałem inaczej:

„Witam. To może spróbuję inaczej, bo nie mam czasu na zabawę. Zagram w otwarte karty. Nazywam się Cezary Krysztopa i rzeczywiście jestem od lat politycznym blogerem. Jednak zainteresowany pana ofertą jestem w innym kontekście. Otóż proceder kupowania komentarzy internetowych przez partie polityczne bardzo mi się nie podoba i uważam, że wyborcy powinni o nim wiedzieć i zdawać sobie sprawę z tego w jaki sposób się nimi manipuluje. Możliwości widzę dwie: 1. Opublikuję to czego się na temat tego procederu dowiedziałem i jeszcze dowiem, ponieważ nie ustaję w poszukiwaniach, łącznie z adresem firmy, pana nazwiskiem i dostępnymi kontaktami, 2. Jeśli odpowie mi pan na parę pytań odnośnie tego procederu odpowiedzi opublikuję anonimowo i z pana autoryzacją. Natomiast nie obiecuję, że nie będę się przyglądał temu czy pan tego procederu nie kontynuuje w przyszłości. Z poważaniem. Cezary Krysztopa”

A w międzyczasie sprawdziłem co to za firma „Infinity”. Otóż firma jak twierdzi na oficjalnej stronie internetowej, że oferuje „skuteczną reklamę w internecie” i może się pochwalić wieloma rekomendacjami, w tym firm takich jak GfK Polonia, Marko i innych. Firma jeśli dobrze zrozumiałem należy do Piotra Jaskółki (patrz „kontakt”) i to z nim jak sądzę jako „Markiem M.” rozmawiałem. A odpowiedź na maila otrzymałem następującą:

„Szanowny Panie, dziękuję, że zagrał Pan w otwarte karty. Ja również zamierzam, proszę dać mi trochę czasu na przygotowanie informacji dla Pana. Pozdrawiam, Piotr J.”

W kolejnych mailach zadałem szereg pytań, na które uzyskałem odpowiedzi (poniższy zapis ułożony jest według logiki „rozmowy” a nie zgodny z kolejnością maili, ponieważ zdarzało się, że w kolejnych mailach zadawałem pytania dodatkowe dotyczące odpowiedzi na pytania poprzednie)

 

Cezary Krysztopa:  Która partia zleciła panu organizację kampanii komentarzy w internecie?

Piotr Jaskółka:  Żadna z partii nie zleciła mi takiej kampanii (jestem niemal pewien, że żadna z partii nie robiła tego i nigdy nie zrobi bezpośrednio). W zasadzie ogłoszenie można byłoby uznać za trolling gdyby nie to, że osoby aktywne na forach mogą pomóc mi w realizacji kampanii reklamowych – czym zresztą osoby te są zainteresowane (jeśli kontaktował się Pan z innych maili z pewnością wie Pan, że pytałem o to). Zainteresowanie polityką jest dodatkowym atutem.

Jest też kilka innych wniosków, które jak to często bywa w przypadku takich „prowokacji” się nasuwają, ale nie o to Pan pytał.

Zdaję sobie sprawę, że może Pan nie przyjąć moich wyjaśnień i nie mam nic przeciwko, aby drążył Pan ten temat. Chciałem sprawdzić, czy tego typu zlecenia – poza tym, że się o nich mówi – można z powodzeniem zrealizować. I jestem już praktycznie pewien, że można. Chętnie podzielę się z Panem moimi wnioskami. W tej chwili kilkaset osób czeka na sygnał do działania – skala zjawiska jest ogromna jak na wyjątkowo skromne środki do realizacji w porównaniu z tym, czym dysponują politycy.

Odpowiedzi na pytania 2-4 w świetle powyższego nic nie wniosłyby.

Podtrzymuję w mocy pytania, na które pan jeszcze nie odpowiedział. I nie rozumiem. Stworzył Pan nawet specjalny adres mailowy ze słowem „wybory”. Za niecałe dwa tygodnie rzeczywiście są wybory i twierdzi pan, że to co pan robi nie ma kontekstu politycznego, że jest tylko prowokacją? Bardzo przepraszam, ale to nie brzmi wiarygodnie. Tym bardziej, że jak sam pan wie, taka działalność nie jest niczym nowym ani odkrywczym. W jakim celu firma zajmująca się reklamą w internecie robi miałaby robić takie prowokacje? Czy prowadzenie firmy polega na robieniu psikusów?

Oczywiście że ma kontekst polityczny, bo w takim kontekście zostało to osadzone celowo aby zwiększyć zainteresowanie. Zainteresowanie polityką jest dla mnie istotne jednak sądziłem, że będzie trudno znaleźć osoby zainteresowane tematem i jednocześnie orientujące się, na czym polegają takie działania i skłonne w ten sposób działać. Myliłem się, zainteresowanie jest ogromne. Mimo, że „działalność nie jest niczym nowym ani odkrywczym” jak Pan słusznie zauważył, to poza sporadycznym mówieniem o tym niewiele się w tej sprawie robi. Mi udało się to na moje potrzeby sprawdzić i być może to wykorzystam w celach komercyjnych. Moi klienci także narażeni są na takie działania – nie mogę pozostawać wobec tych działań bezczynny.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale